Król Bolesław II Zapomniany – średniowieczna zagadka

Najbardziej tajemniczy okres w polskich dziejach to kilka lat po śmierci Mieszka II, a przed wstąpieniem na tron Kazimierza Odnowiciela. Między nimi, w oficjal­nych pocztach polskich monarchów, nie ma żadnego władcy. A był.

Mieszko II, następca Bolesława Wielkiego (Chrobrego), zmarł w 1034 r., a w 1039 r. do Polski wkroczył jego syn Kazimierz Karol, by z niemiecką pomocą odzyskać dziedzictwo i odbudować zagrożone rozpadem państwo. Nadano mu przydomek Odnowiciel. Pięcioletni okres między tymi dwoma wydarzeniami przypomina czarną dziurę. Zadbali o to najbardziej znani średniowieczni kronikarze: Gall Anonim, Wincenty Kadłubek, Jan Długosz i plejada sławnych historyków z Joachimem Lelewelem i Adamem Naruszewiczem na czele. W ich przekazach brak wzmianek o wówczas panującym. Choć nie do końca. Długosz na przykład dokonał godnej podziwu ekwilibrystyki i, aby całkowicie nie pominąć w swoim przekazie istniejącego rzeczywiście władcy, zmienił mu imię i profilaktycznie uśmiercił jeszcze przed zgonem ojca!

Jakie były przyczyny, dla których świadomie zakłamali historię? Komu zależało na tym, aby następca Mieszka II i poprzednik Kazimierza Odnowiciela pozostał w całkowitym niemal zapomnieniu?

Skazany na zapomnienie władca nosił imię Bolesław. Był najprawdopodobniej pierworodnym synem Mieszka II i Rychezy, wnuczki cesarza niemieckiego Ottona II, starszym bratem Kazimierza Karola i Włodzisława, choć niewykluczone, że jego matką była poprzednia żona króla lub jedna z jego nałożnic. Urodził się w 1014 r. lub 1015 r., zmarł natomiast zapewne krótko przed najazdem na Polskę czeskiego Brzetysława w 1039 r. Jego postać występuje w wielu źródłach obcych, m.in. w niemieckiej „Kronice z Braunweiler”, gdzie jest mowa o okrutnym prześladowaniu Ryksy (Rychezy) przez syna, w „Kronice Czechów” Kosmasa i w „Kronice węgierskiej Chartiritusa Biskupa” – fragment o militarnej pomocy, jakiej udzielić miał Bolesław II Węgrom.

Również kilka polskich źródeł zawiera informacje o starszym synu Mieszka II. W rocznikach „Kapituły Krakowskiej” pod datą 1038 r. umieszczono zapis dotyczący zgonu króla Bolesława; skoro Chrobry zmarł w 1025 r., a Śmiały ponad pół wieku później, mogło jedynie chodzić o ich nieobecnego w poczcie królów i książąt polskich imiennika. Pośrednio jego istnienie potwierdza także „Rocznik małopolski”, w którym Bolesław Krzywousty nazwany jest Bolesławem IV, oraz zniszczony w XIX w. „Kodeks tyniecki” Bolesława Śmiałego z figurującą przy jego imieniu rzymską cyfrą III. Skoro zatem Chrobremu, poza wspaniałym przydomkiem Wielki, przyznano rzymską jedynkę, a Śmiałemu i Krzywoustemu trójkę i czwórkę, wniosek jest oczywisty: był między nimi jeszcze jeden Bolesław.

nullDenar za panowania Zapomnianego

W Polsce po raz pierwszy wspomniano o Bolesławie II w „Kronice Wielkopolskiej”, napisanej w XIII w. przez biskupa poznańskiego Boguchwała II, przeredagowanej później przez biskupa Janka z Czarnkowa. Było to złe wspomnienie. „Gdy zmarł w roku Pańskim 1033 (mowa o Mieszku II – S.L.), nastąpił po nim pierworodny syn jego Bolesław. Skoro ten został ukoronowany na króla, wyrządził swej matce wiele zniewag. Matka jego pochodząca ze znakomitego rodu, zabrawszy syna swego Kazimierza, wróciła do ziemi ojczystej w Saksonii, do Brunszwiku, i umieściwszy tam syna dla nauki miała wstąpić do jakiegoś klasztoru. Bolesław zaś z powodu srogości i potworności występków, zbrodni okrutnych i nieludzkich, których się dopuszczał, źle skończył swe życie, i choć odznaczony został koroną królewską, nie policzony został nawet w liczbie królów i książąt polskich dla wielkiej nieprawości swojej. Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie”. Warto także zacytować króciutki fragment opowieści Wincentego z Kielczy, który w połowie XIII w. napisał: „Zostało po nim [Mieszku II] dwóch synów, starszy Bolesław i małoletni Kazimierz. Po starszeństwie zasiada na tronie pierworodny Bolesław”. I dalej: „Nie panował długo, ale nagromadził tyle zbrodni, że śród nich stracił życie”.

Informacje zawarte w „Kronice Wielkopolskiej” zostały w zbliżonej wersji, ale po licznych stylistycznych przeróbkach, powtórzone w późniejszych o cały wiek „Rocznikach Mazowieckich” i odleglejszych w czasie, piętnastowiecznych „Rocznikach Świętokrzyskich”, jednak w obu tych dziełach imię Bolesław, nie wiadomo czemu, zmieniono na Włodzisław. Jest jeszcze umieszczone w „Tabula regnum Poloniae” z końca XIV w. wiele mówiące zdanie: „Jeden waleczny król wymazany został z rzędu panujących”.

W XIX w. dla wielu historyków fakt istnienia Bolesława II był bezsporny. Pisali o nim w swoich książkach Szajnocha, Lewicki, Smolka. Ale, jak stwierdza Oskar Balzer, autor wydanego w 1895 r. w Krakowie pomnikowego dzieła „Genealogia Piastów”, który postaci Bolesława poświęcił wielostronicowy wywód, „dopiero Wojciechowski ma zasługę, że istnienie jego udowodnił w sposób nie pozostawiający żadnej prawie wątpliwości”.

Tadeusz Wojciechowski, wybitny historyk mediewista, znawca średniowiecznych źródeł i autor doskonałych opracowań na temat Polski piastowskiej, uczynił to na kartach utworu „O Kazimierzu Mnichu”. Najłatwiej rozprawił się z koronnym argumentem sceptyków podających w wątpliwość samo istnienie Bolesława – milczeniem na jego temat ze strony Anonima, najbliższego mu przecież w czasie, a zatem najlepiej zorientowanego w przebiegu zdarzeń polskiego kronikarza. Otóż brak relacji w kronice Galla, zdaniem Wojciechowskiego, nie stanowi bynajmniej dowodu na nieistnienie Bolesława, gdyż dziejopisarz świadomie pomijał również wiele innych faktów, których opisanie niekoniecznie spotkałoby się z aprobatą panującego, na którego dworze przebywał i tworzył. Los taki spotkał osobę księcia Bezpryma, pierworodnego syna Bolesława Chrobrego, który fatalnie zapisał się w dziejach, doprowadzając podczas krótkich, krwawych rządów do rozpadu państwa stworzonego przez ojca.

Lecz nie tylko za to dosięgła go kara w postaci milczenia na jego temat w polskich kronikach. Jego wina była podobna do tej, jaką naraził się Bolesław Zapomniany. Również cenzorzy i sędziowie mieli okazać się ci sami. Bolesław Krzywousty był zaledwie prawnukiem Mieszka II i pamięć o wydarzeniach sprzed zaledwie kilku dziesiątek lat była w jego otoczeniu z pewnością dość żywa. Głoszenie prawdy natomiast całkowicie niepożądane.

Z faktu, iż Kazimierz (Odnowiciel) oraz jego brat Włodzisław zostali oddani przez ojca do klasztoru – co stanowi okoliczność dobrze znaną badaczom epoki – Wojciechowski wysnuł jedyny logiczny wniosek, iż niepodobna przyjąć, aby panujący uczynił zakonnikami swoich jedynych synów. Musiał zatem mieć jeszcze innego potomka, dla którego przeznaczył królewską koronę; dalsze wywody, będące konsekwencją powyższej konkluzji, wskazują jako owego następcę właśnie Bolesława II. Chyba żeby przyjąć, iż Mieszko II był szaleńcem, który całkiem świadomie chciał zakończyć istnienie królewskiej gałęzi Piastów na sobie. Całe jego życie upłynęło jednak wśród racjonalnych posunięć, czasami znamionujących wręcz polityczny geniusz, i trudno przyjąć, by mógł się poważyć na tak niezwykły krok. Kastracja, którą zafundowali mu mściwi Czesi podczas wygnania z Polski, dotknęła go na ciele, ale z pewnością nie na umyśle!

Prawdziwy klucz do rozwikłania tajemnicy Bolesława II Zapomnianego, zwanego niekiedy także Okrutnym, zawiera się w dwóch ostatnich zdaniach zacytowanego fragmentu „Kroniki Wielkopolskiej”, choć biskup Boguchwał nie zechciał wyjaśnić, na czym polegały potworne występki króla. Czyżby były aż tak straszne, że pióro duchownego z odrazy wzdragało się przed ich opisaniem? A może ciągle jeszcze trwało swoiste embargo na szczegółowe opisanie wypadków sprzed kilkuset lat?

Nim nastąpią odpowiedzi na te pytania, warto sięgnąć po cytat z pasjonującej książki Andrzeja Zielińskiego „Początki Polski. Zagadki i tajemnice”, w której autor zawarł taki oto wywód: „Warto się zastanowić, co trzeba było wtedy zrobić, aby zostać na zawsze wykreślonym z ludzkiej pamięci? Wydawałoby się, że nie ma w dziejach ludzkości takiego uczynku ani takiej możliwości. Najlepszym przykładem jest przecież pośmiertna sława Herostratesa, podpalacza świątyni Artemidy w Efezie. Skazany w czasach starożytnych na wykreślenie po wieczne czasy z ludzkiej pamięci, ubogi szewc stał się szybko bohaterem wielu dzieł literackich, a jego imię, w odróżnieniu od imion tych, którzy go na tę niepamięć skazali, przetrwało przez wieki do dzisiejszych czasów i stało się synonimem zdobywania sławy za wszelką cenę. Okazuje się jednak, że w Polsce można było skazać na zapomnienie i wymazanie z historii nawet koronowaną głowę, w dodatku polskiego dynastycznego króla, oficjalnie koronowanego w polskiej katedrze i przez polskiego arcybiskupa. A wyrok taki przetrwał prawie tysiąc lat i praktycznie trwa po dzień dzisiejszy”.

Za co odebrano królowi Bolesławowi miejsce w naszej historii? Zarówno przed Bolesławem Zapomnianym, jak i długo po nim przedstawiciele królewskiego rodu Piastów dopuszczali się czynów okrutnych i haniebnych; w niczym nie różnili się od innych srogich władców epoki. Gdy powszechnie lubiany i hołubiony przez historyków Bolesław Krzywousty kazał bezwzględnie okaleczyć rodzonego brata Zbigniewa, w konsekwencji powodując jego śmierć, Kościół dla porządku nałożył na krewkiego księcia-bratobójcę klątwę, którą okrutnik zmazał niezbyt dolegliwą zresztą pokutą. W gorsze tarapaty popadł jego stryj Bolesław Śmiały, który za uśmiercenie stojącego na czele spisku biskupa krakowskiego Stanisława zapłacił utratą tronu i wygnaniem z kraju.

Kara nie dotknęła natomiast księcia Przemysła II, późniejszego króla, który dopomógł w opuszczeniu ziemskiego padołu swej małżonce, zaledwie 22-letniej, bezpłodnej Ludgardzie. Kazimierz Wielki, który jawi się jako władca dobrotliwy, doskonały administrator i ten, który Polskę pozostawił murowaną, mógłby pod względem okrucieństwa z powodzeniem licytować się ze swoimi poprzednikami. Żadnego z nich jednak i dziesiątek pomniejszych piastowskich książąt, którzy splamili ręce krwią bliskich lub poddanych, nie spotkała kara na miarę wymierzonej Bolesławowi, a także przytoczonemu już wcześniej Bezprymowi.

Najgorsze bestialstwo ani bijąca w oczy rozpusta, ani nawet zboczenia seksualne – Śmiałemu Jan Długosz zarzucał sodomię z ulubioną przez króla klaczą – nie wywołały bezwzględnej kościelnej anatemy, powodującej śmierć cywilną. W czasach pierwszych koronowanych Piastów jedynie bezpośredni, bezpardonowy atak na Kościół, zagrażający jego istnieniu, mógł wywołać opisany skutek. I oto dochodzimy do sedna sprawy. Zarówno książę Bezprym, jak i Bolesław II Zapomniany wydali walkę nowej religii, a po jej przegraniu zapłacili wysoką cenę za swoją zbrodnię. Wraz z życiem odebrano im miejsce w historii.

To, że w XI-wiecznej Polsce wprowadzone za Mieszka I chrześcijaństwo przeżywało ciężkie chwile, jest bezdyskusyjne. Bunty zwolenników starych plemiennych bogów wybuchały co i rusz z mniejszą lub większą intensywnością w różnych częściach rozległego państwa. Wzmiankują o nich wszystkie ówczesne kroniki. Sam Bolesław Chrobry pod koniec życia musiał bezwzględnie tłumić antychrześcijański bunt, który zagroził nie tylko strukturom jego państwa, ale mógł także storpedować koronacyjne plany. Lecz to, co stało się kilka lat po śmierci Mieszka II, nie było już tylko odosobnioną rebelią grupki zagorzałych pogan, lecz miało charakter nieomal powszechny. Kościołowi w Polsce, strukturze młodej i jeszcze nieokrzepłej, zajrzało w oczy widmo całkowitej zagłady, czego dowodzi chociażby fragment jednej z niemieckich kronik „Roczników z Hildesheim”: „Chrześcijaństwo tamże (w Polsce) przez jego (Mieszka II) poprzedników dobrze zaczęte, a przez niego bardziej umocnione, żałośnie upadło”.

To właśnie wtedy doszło do owych wielkich zaburzeń i wojen domowych, o których wspomina „Kronika Wielkopolska”. Dla ludzi Kościoła przybrały one dramatyczny wyraz. „Znęcano się nad księżmi, zabijając ich różnymi sposobami. Jednych przebijano nożami lub dzidami, innym podrzynano gardła, jeszcze innych kamienowali, jakby jakieś ofiary”. Fragment tekstu autorstwa Jana Długosza daje wyobrażenie o sile pogańskiej reakcji i determinacji, z jaką trzecie pokolenie ochrzczonych Polan – w istocie nowa wiara zapuściła mocne korzenie jedynie na dworze i wśród grupy możnych – pragnęło powrócić pod opiekuńcze skrzydła starych bogów.

Walczący o władzę Bezprym i Bolesław opowiedzieli się po stronie pogańskiego żywiołu i na jego czele wypowiedzieli wojnę Kościołowi, sojusznikowi ich politycznych konkurentów. To był zapewne ów straszliwy występek, jakiego dopuścił się Zapomniany. Najprawdopodobniej ustami arcybiskupa gnieźnieńskiego Bossuty wypowiedziana została uroczysta klątwa, która spadła nie tylko na samego władcę, ale także na całą Polskę. Bolesław II prawdopodobnie został skrytobójczo pozbawiony życia i wykreślony z pamięci, a Polska powrót na łono Kościoła okupiła szeregiem ciężkich obowiązków, za cenę których pozwolono księciu Kazimierzowi Odnowicielowi opuścić klasztorne mury i przybyć do Polski.

Określono je nad wyraz dokładnie w bulli wydanej przez papieża Benedykta VIII: „Corocznie płacić będą Polacy kurii papieskiej zwyczajny pieniądz od każdej głowy, wyłączając głowy szlacheckie, nie będą zapuszczać włosów na głowie i brodzie, zwyczajem barbarzyńskim, ale będą je starannie postrzygać. Wielkiego Postu przestrzegać o trzy tygodnie dłużej niż w innych krajach (…), wiecznie też będą obowiązani, aby w Bogu i w Wierze Chrześcijańskiej wdzięczniejszymi i gorliwszymi byli”.

Sławomir Leśniewski

„Zadziwiająca jest siła tej kościelnej  zemsty, nadal działającej po niemal 1000-ach lat.  Zastanawia również bierna ospałość historyków, którzy od blisko 150-ciu lat, kiedy to Tadeusz Wojciechowski udowodnił jego istnienie, nie kwapią się przywrócić Bolesława II do Pocztu władców Polski. ”

Za:
http://www.bogowiepolscy.net/aktualnosci/boleslaw-ii-zapomniany-ostatni-poganski-wladca-polski.html

http://www.polityka.pl/forum/1009327,zniknal-wmrokach-sredniowiecza.thread

Rewizja historii – „Piastowie, czyli seks i przemoc”:
http://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/05/rewizja-historii-piastowie-czyli-seks-i-przemoc/

Zapomniany król Polski:
http://interia360.pl/artykul/zapomniany-krol-polski,45188

Bolesław II Zapomniany –
Król Polski, który wypowiedział posłuszeństwo drugiemu Babilonowi, czyli Rzymowi. Słowiańska historia Polski:

http://kefir2010.wordpress.com/2012/02/17/boleslaw-ii-zapomniany-krol-polski-ktory-wypowiedzial-posluszenstwo-drugiemu-babilonowi-czyli-rzymowi-slowianska-historia-polski/

null

  1. Dobrogost
    2012-07-16 o 12:48 PM

    Niezły tekst chociaż jest w nim kilka nieścisłości. Mieszko II syn Chrobrego z Emnildą, księżniczką słowiańską.był wybitnym władcą godnym uczczenia. W młodości zakochał się i ze swoją ukochaną miał pierworodnego syna Bolesława. Potem ojciec zmusił go do zawarcia politycznego małżeństwa z Rychezą co musiał uczynić, ale nie przestał kochać swojej pierwszej żony i uczynił następcą swego syna owocu tej miłości Bolesława przez co znienawidziła go niemiecka Rycheza brużdżąc mu jak tylko mogła i knując z jego wrogami. Mieszko II człek światły i dobry próbował przywrócić w swoim kraju ład i sprawiedliwość, który zniszczył jego ojciec ustanawiając możnowładców przechsztów, które to mendy stojąc ponad prawem gnębili ludzi dla swojej korzyści. Przywracając sprawiedliwość Mieszko stanął po stronie ludu wiernego dawnym Bogom i tradycjom co zagroziło możnowładcom i klerowi więc ci spiskując z Rychezą sprowadzili Bezpryma zdradzając Mieszka co im jednak na zdrowie nie wyszło bo Bezprym na czele Ruskich najemników ani myślał odwdzięczać się zdrajcom i w ogóle był wredny🙂 Lud wierny dawnym Bogom przegnał Ruskich i utukł Bezpryma przywracając tron ukochanemu Mieszkowi (podejrzewa się, że Masław zaufany Mieszka wierny dawnym Bogom maczał w tym palce). Mieszko przekazał władzę i koronę swemu ukochanemu synowi Bolesławowi zapewne już przed śmiercią bo niedomagał a ten powrócił do dawnych Bogów i panował do czasu aż został zdradziecko zamordowany przez możnowładców, którym marzyło się gnębienie ludzi i życie ich kosztem na wzór niemiecki. Niewątpliwie maczała w tym palce zdradliwa Rycheza. Tyle, że nie udało się wtedy zdrajcom przejąć władzy bo lud wystąpił przeciw zbrodniczym niegodziwcom i wybuchła wojna domowa. Kazimierz próbował wówczas na czele niemieckich najemników wkroczyć do Polski, ale niestety uszedł z życiem i niewątpliwie z jego knucia wynikł najazd Czechów na Polskę, którzy ją splądrowali do spodu. Większość z tych co nie uciekła do Masława została zabita bądź trafiła do czeskiej niewoli, tylko siedzący na uboczu w swoich grodziskach możnowładcy przetrwali (a byli to zdrajcy) i Kiedy zdradziecki Kazimierz na czele wojsk niemieckich wkroczył na pogorzelisko by uczynić z nich lenno niemieckie poparli go by dalej łupić lud na wzór niemiecki. Jedynym Polskim Słowiańskim krajem pozostało księstwo Masława. Trzeba przyznać Kazimierzowi, że nie był głupi i uczył się na błędach poprzedników, dlatego w przeciwieństwie do dziadka nie prowadził walki z dawnymi tradycjami tylko stosował przekupstwo, zdradę i knucie więc kiedy Jarosław napadł na Masława przekupieni panowie Mazowieccy zamordowali Masława, uznali zwierzchność Kazimierza i rządzili spokojnie zachowując wszystko a nawet rozszerzając swoje wpływy a wraz ze śmiercią Masława zginęło ostanie Słowianskie państwo na terenie Polski (nie licząc księstw pomorskich).

    Lubię

  2. Zośka
    2012-12-17 o 7:29 PM

    Ciekawe informacje Dobrogosta, uzupełniające felieton o Bolesławie Skazanym na Zapomnienie. Ale też kiepska znajomość języka polskiego Dobrogosta co nieco zacienia jego wywód. Od błędów interpunkcyjnych aż roi się. Literówki pomijam. Ale wyjaśniam, że słowo „przechrzta” ( w wyrżeniu: „ustanawiając możnowładców przechsztów”) pisze się przez „rz”. Chodzi bowiem o ludzi poddanych ceremonii chrztu, a więc chrześcijan.

    Lubię

  3. 2013-06-10 o 4:00 AM

    http://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/18/boleslaw-zapomniany-i-tzw-reakcja-poganska/

    Hiniewicz o chrześcijaństwie – fragment wykładu rosyjskiego rodzimowiercy Aleksandra Hiniewicza, dotyczący historii i problemu chrześcijaństwa w Słowiańszczyźnie.

    Spowiedź Agenta – grecki film o działaniach służb specjalnych, na podstawie zwierzeń byłego agenta CIA.

    Anglo- Amerykański establishment:
    http://www.prisonplanet.pl/polityka/anglo_amerykaski,p2017784142

    http://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/28/ludobojcze-nwo-nadchodzi/

    Lubię

  4. Miki
    2013-10-23 o 10:43 PM

    O Bolesławie II zwanym Zapomnianym pisał Karol Bunsch :
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bezkr%C3%B3lewie_(powie%C5%9B%C4%87)
    http://wkrainieczytania.blogspot.no/2013/08/karol-bunsch-bezkrolewie-5.html

    Powieść Bunscha jest żydłacka: wychwala zdradziecką Rychezę, przedstawia Polskę jako dziki kraik, który dopiero powstał i do tego chrześcijański, a Bolesława II Wielkiego przedstawia jako drobnego wichrzyciela, przy tym sugeruje, że Polska była feudalna w owym czasie🙂 Rzeczywistość była zupełnie inna.
    Mieszko II miał wspaniałą żonę, którą kochał, a do małżeństwa z drugą żoną, wredną Rychezą zmusił go ojciec. Jak tylko ojca brakło, odstawił wredną Rychezę i wrócił do żony, przy tym warto pamiętać, iż Mieszka II kochali, wręcz uwielbiali poddani za jego przymioty (już kiedy był młodym księciem), i wszyscy byli po jego stronie, oprócz wichrzycieli, których bezprawnie Chrobry z Rychezą wynosili ponad prawo. Tych bandytów Chrobry musiał skazywać na śmierć, zgodnie z prawem za wykorzystywanie ludzi, ale zaraz ich ułaskawiał twierdząc, że robi to na prośby żony Ody – dlatego była ona znienawidzona, gdyż była symbolem zbrodni i bezprawia – tak samo postrzegano Rychezę. Mieszko II przywracał sprawiedliwość i dawne prawa a według tych praw, jego prawowitą małżonką była matka Bolesława – i tylko on był prawowitym następcą. Bez cienia wątpliwości to Rycheza i garstka bandytów wynoszonych przez Chrobrego stała za buntem Niemców i sprowadzeniem Bezpryma, dlatego nie odważyła się wrócić, kiedy Mieszko II odzyskał władzę.
    Bzdurą jest twierdzenie, iż poddani buntowali się przeciw chrześcijaństwu – chrześcijaństwo miało wówczas charakter niszowy, bo sam Chrobry ich wywalił (a już za Mieszka II dawna religia królowała), choć tolerował on chrześcijaństwo; zlikwidował je dopiero Bolesław Wielki, więc nie było i nie mogło być żadnych buntów przeciw chrześcijaństwu – to chrześcijanie z odsuniętych od władzy bandytów Chrobrego buntowali się, ale nie chodziło tu o religię, tylko rządzę władzy, a za zdrajcami stawały ich rody z powodu wierności rodowej, a nie religii, przy czym wojny te miały miejsce po śmierci Bolesława Wielkiego i były podsycane przez stronnictwo Rychezy marzące o bezprawiu i samowoli wielkich rodów z czasów Chrobrego, i dotyczyło to tylko Wielkopolski – na północy czy Mazowszu nie było żadnych zawirowań, bo nie było tam żydłaków, a tylko stara wiara. Kazimierz zdradziecki dlatego mógł liczyć tylko na Wielkopolskę: dlatego namawiając Czechów na najazd oddał im Śląsk i Małopolskę w zamian za spustoszenie Wielkopolski a ściślej pokonanie najzagorzalszych przeciwników i zastraszenie niezdecydowanych. Celem Czechów było Gniezno, które zrównali z ziemią, większość grodów pozostała nietknięta, nie była nawet atakowana i musiały wręcz to popierać, w przeciwnym wypadku Czesi by zostali pokonani – szczególnie, iż wojsko czeskie nie robiło tego z entuzjazmem, o czym pisze Kosmas; żołnierze zostali zmuszeni do najazdu pod groźbą stryczka.

    Autor: Dobrogost

    Lubię

  5. Maciejka-Maciejka
    2013-10-25 o 1:02 PM

    Religijne imperium chrześcijaństwa zbudowane zostało na gruzach i fundamentach religijnych form panowania, znanych nam z czasów historycznych i domniemanych w czasach prehistorycznych. Chrześcijaństwo, przejmując zasadę uniwersalności religijnej, bodajże po raz pierwszy wyszło poza krąg religii danego plemienia. (Władza religijna naczelnego kapłana wyodrębniła się z władzy plemiennego księcia, podobnie jak władza sądownicza czy militarna).

    Wzorców chrześcijaństwa dopatrywać się można we władzy kasty egipskich kapłanów, skąd – zreformowana do zasady monoteizmu – przeniesiona została (Mojżesz – książę egipski, wychowany na dworze faraona) na plemiona izraelskie. To religia scaliła plemiona izraelskie i po raz pierwszy zajęła pozycję ponadplemienną, ponadnarodową. Narodowość stała się składnikiem religii judajskiej.

    Chrześcijaństwo wyodrębniło się z religii judajskiej i początkowo funkcjonowało w roli zreformowanej przez Jezusa religii judajskiej, czyli judeochrześcijaństwa. Sukcesy na dużą skalę zaczęło odnosić z chwilą przyjęcia zasady religii ponadnarodowej, jako zasady wiodącej, nadrzędnej, uniwersalnej, obejmującej wyszyskie etnie („Nie ma już ‚Zyda, ani Greka, ani niewolnika, ani wolnego…”). Umożliwiło to ekspansję chrześcijaństwa na terytoria opanowane przez różne systemy i wierzenia religijne tzw. ludów pogańskich, które hurtowo zaliczone zostały do poziomu bałwochwalców, z podtekstem wskazującym na to, że ich religie nie mają żadnych podstaw jedynej religii „prawdziwej”, opartej na bezpośrednim objawieniu jedynego Boga. Podobnie i religie plemion Słowiańskich uznano za przejaw bałwochwalstwa, a ich wyznawców zrównano z osobami bezbożnymi, pozbawionymi w ogóle wiary w b/Boga, a nawet za coś w rodzaju „ateistów”, a więc gorszą kategorię osób niż byli w swoim czasie paleni na stosie heretycy. Osoby takie traktowano jako niebezpieczeństwo dla ich własnych „dusz ludzkich” i wszelkimi metodadami – dla ich dobra – zmuszano ich do „nawrócenia się” osiągnięcia przez nich dobra najwyższego, jakie może osiągnąć człowiek, czyli pośmiertnego „zbawienia” oraz „życia wiecznego”.

    Imperium Romanum dostrzegło idee religii chrześcijańskiej jako skuteczny i bardzo postępowy instrument panowania i ekspansji politycznej tego wieloetnicznego tworu państwowego i podnisło rangę chrześcijaństwa do roli religii państwowej. Od tej pory chrześcijaństwo toczyło tajemną walkę z pańtwem i osiągało w tej walce spektakularne sukcesy.

    Pomijając ten wątek, stwierdzić można, że chrześcijaństwo przeżyło wskutek bardzo elastycznej zdolności przystosowywania się do bieżącej sytuacji politycznej tej części świata, na którą potrafiło rozciągnąć swoje panowanie. Jeśli problem stawał się niemożliwy do pokonania i zniszczenia, chrześcijaństwo dokonywało bieżących reintpretacji swoich zasad, które w XX wieku poznaliśmy pod hasłami accomodacio oraz aggiornamento. Szczególnej wolty chrześcijaństwo dokonało w rywalizacji z naukami empirycznymi. Jeśli początkowo odpowiedzią chrześcijaństwa na racjonalizm oraz naukę były stosy i metafizyka, to obenie głosi ono „niesprzeczność nauki i religii” oraz zasadę rzekomej komplementarności „równorzędnych” metod badania i zgłębiania rzeczywistości.

    Mezamir: … Dodałbym do tego te filmy:

    Słowianin: Powyższy tekst zawiera wiele dezinformacji, np.: „(Mojżesz – książę egipski, wychowany na dworze faraona)” – to nie jest faktem historycznym!
    „Narodowość stała się składnikiem religii judajskiej” – tutaj autor pominął kluczowy okres tzw. niewoli babilońskiej.

    Mezamir: …niedawno znalazłem informacje na temat pierwowzoru Mojżesza w Wedach.
    Słowianin: Ano właśnie🙂 To samo tyczy się przemilczeń i manipulacji w powyższym tekście nt. genezy chrześcijaństwa oraz tzw. postaci „Jezusa”, w tym fragm.:
    „Chrześcijaństwo wyodrębniło się z religii judajskiej i początkowo funkcjonowało w roli zreformowanej przez Jezusa religii judajskiej, czyli judeochrześcijaństwa.”

    Odpowiedź:

    „Mojżesz wykreowany jest na wzór syryjskiego Mizesa, a biblijne prawa opracowane są w znacznym stopniu na bazie kodeksu Hammurabiego. Biblijny Mesjasz pochodzi od egipskiego zbawiciela Mahdiego, a niektóre wersety biblijne są słowo w słowo ściągnięte z pism egipskich. Pomiędzy Jezusem a egipskim Horusem Gerald Massey naliczył 137 podobieństw, oraz setki podobieństw pomiędzy Chrystusem a Kriszną.
    Według Wulgaty, tetragram YHWH ma oznaczać „Ego sum qui sum”, czyli „Jestem który jestem”, i dla wygody wymawiamy to słowo „Jahwe”. Ale wszystkie świątynie egipskie miały na ścianach wypisane słowa „Nuk Pu Nuk” – „Jestem który jestem”. Hindusi mieli swoje „Tat Twam Asi” „Jestem który”, a Persowie „Ahmi Yat Ahmi”.”
    – Czyt. więcej (także o tzw. Mojżeszu): Lloyd Graham – Mity i oszustwa biblijne

    „A potem pojawia się splagiatowana historia Mojżesza. Kiedy Mojżesz się urodził, miał zostać włożony do kosza i puszczony na rzekę, by uniknąć dzieciobójstwa. Został uratowany przez córkę króla i wychowany na księcia. Ta historia została zaczerpnięta z mitu o SARGONIE z Akkad, około 2250 przed naszą erą Sargon po narodzinach by uniknąć śmierci został włożony do kosza i spuszczony rzeką.
    Został uratowany i wychowany na księcia przez królewnę AKKI. Poza tym Mojżesz jest znany jako Dawca Prawa, który dał 10 Przykazań. Ale idea dawania prorokowi przez Boga prawa na górze jest także starszym motywem. Mojżesz jest tylko kolejnym prawodawcą w długiej linii sukcesji takich postaci w chronologii.
    W Indiach – MANU był wielkim dawcą prawa.
    Na Krecie – MINOS – zstąpił z Góry Dicta, gdzie ZEUS dał mu święte prawa.
    W Egipcie był MISES, który zniósł kamienne tablice ze spisanym prawem.
    MANU, MINOS, MISES, MOSES (Mojżesz) Nawet 10 przykazań, zaczerpnięto bezpośrednio z egipskiej Księgi Zmarłych.”
    – Czyt. więcej – także nt. tzw. Jezusa: http://www.eioba.pl/a/1ncr/czy-plagiat-chrzescijanstwa-byl-mozliwy

    „C. Jezus (jako realny człowiek) nie istniał, jest postacią literacką lub mityczną. Dowody na to są wystarczające, odsyłam do książki Earla Doherty’ego „Jesus, neither God nor Man. The Case for a Mythical Jesus”. To że jego zachowania i wypowiedzi zapisane w Ewangeliach są niespójne, nie wynika z rzekomych przemian jego postawy, tylko z kompilacji różnych literackich źródeł i mitycznych wątków. (…)
    E. To nie było tak, że starotestamentowi prorocy „przewidzieli” historię Jezusa, tylko autorzy opowieści o Jezusie komponowali je tak, żeby wyglądały na spełnienie starotestamentowych proroctw; często mocno naginając ich interpretacje.”
    Za: http://www.taraka.pl/comment_read.php?artid=1521

    Czyt. więcej o. tzw. Jezusie: https://slowianin.wordpress.com/2012/07/10/jakie-ziola-palili-ci-napruci-winem/#comment-111

    „Już pod koniec ubiegłego stulecia powstała w Niemczech szkoła biblijnego krytycyzmu, a jej czołowa postać, Julian Wellhausen, rzuciła wyzwanie ówczesnym archeologom, na ogół ludziom głęboko wierzącym, którzy – jego zdaniem – organizowali wyprawy archeologiczne do Ziemi Świętej głównie po to, aby znaleźć w terenie potwierdzenie prawd, na których opierała się religia chrześcijańska. Wellhausen dowodził, ze zmiennym powodzeniem, że historiografia biblijna sformułowana została dopiero podczas [tzw. – przyp.] niewoli babilońskiej, a więc po pierwszym wygnaniu Izraelitów z Jerozolimy, za czasów Nabuchodonozora, z początkiem piątego wieku przed naszą erą. Niektórzy współcześni mu badacze dziejów posunęli się jeszcze dalej, pisząc, iż historia Izraelitów, począwszy od Abrahama, Izaaka i Jakuba, nie była niczym innym jak sztuczną rekonstrukcją wydarzeń, która służyć miała założeniom natury teologicznej.” Za: http://web.archive.org/web/20100204083313/http://archiwum.polityka.pl/art/nie-ruszajcie-mitu%2c391933.html

    Mojżesz jest postacią fikcyjną, wymyśloną przez żydowskich kapłanów. Nie było “niewoli egipskiej”, “wyjścia z Egiptu”, Synaju i przekazania Mojżeszowi dekalogu. To zwykła mitologia. Naleciałości Sumerskie pochodzą z okresu tzw. “niewoli babilońskiej”. Babilończycy w roli zakładników trzymali u siebie żydowską elitę. Reszta Izraelitów pozostała w Kanaanie płacąc jedynie Babilonowi trybut.
    Zakładnicy żydowscy nie musieli pracować, byli traktowani jako “goście wbrew własnej woli”. A że byli elitą, wykształconą na dodatek – mieli czas na zapoznanie się z tradycją Sumeru.
    To podczas tzw. “niewoli babilońskiej” powstała Tora – czyli księgi domniemanego Mojżesza, oraz spora część innych ksiąg żydowskiej biblii Tanach (ze zbrodniczą ideologią “narodu wybranego”). Autor: Opolczyk”

    „Zwłaszcza “historia stworzenia” łącznie z rajem i potopem [patrz: „Epos o Gilgameszu‎” – przyp.] jest w komplecie zerżnięta z mitologii Sumerów. Kapłani żydowscy pisali ją [Torę – przyp.] podczas tzw. “niewoli babilońskiej”, gdy mieli dostęp do starożytnych sumeryjskich przekazów. A reszta to ich własna, uzupełniona i usystematyzowana mitologia podporządkowana udowodnieniu “wybraństwa” i oddania kapłanom dziedzicznej kontroli nad świątynią. W tym celu wymyślono Mojżesza, wyjście z Egiptu, Synaj, dekalog (zerżnięty z kodeksu Hammurabiego) i zdobycie Kanaanu. Autor: Opolczyk”

    Słowianin

    Komentarz Opolczyka:

    Sam komentarz jest naiwny i pełen błędów, i dezinformacji. Pisany pewnie przez pro-jahwistę.

    „Uniwersalizm” żydo-chrześcijaństwa był efektem podstępu oszusta Szawła, który tę żydowską dżumę podrzucił Rzymowi.

    „To religia scaliła plemiona izraelskie i po raz pierwszy zajęła pozycję ponadplemienną, ponadnarodową. Narodowość stała się składnikiem religii judajskiej.”

    Bzdura i kłamstwo. Judaizm stworzył żydowski rasizm – „naród wybrany” i nie-żydzi – czyli bydło.

    Ponadplemienna była wiara Słowian. Plemion było multum, wiara przyrody jedna. Tyle że wolna od ortodoksji i rasizmu.

    „Imperium Romanum dostrzegło idee religii chrześcijańskiej jako skuteczny i bardzo postępowy instrument panowania i ekspansji politycznej tego wieloetnicznego tworu państwowego…”

    Bzdura. Podstępny a nie postępowy. Jahwizm nakazywał ślepe posłuszeństwo każdej władzy politycznej. Ponadto w tej ideologii „wszelka władza pochodzi od boga”. W imperium nigdy nikt nie wierzył na poważne w „boskość” cesarzy, a po kryzysie cesarstwa i okresie cesarzy-żołnierzy autorytet cesarza wynosił ZERO.
    „Między 235 a 284 wojsko powołało około 20 cesarzy, którym udało się zająć Rzym, i 30, którym to się nie udało. Tylko jeden z tych cesarzy zmarł śmiercią naturalną.” http://pl.wikipedia.org/wiki/235

    Jahwizm odbudowywał autorytet cesarza – rządzącego rzekomo z woli żydowskiego Jahwe.

    „(„Nie ma już ‚Zyda, ani Greka, ani niewolnika, ani wolnego…”)”

    Bzdura! Zgodnie z Szawłem (w liście do Rzymian) wyznawcy obrzezanego cieśli stają się Żydami. A niewolnictwo kk akceptował do XIX wieku. W żydo-chrześcijaństwie byli równi (owieczki), równiejsi (niższy kler i zakonnicy) i najrówniejsi (hierarchowie).

    „…chrześcijaństwo przeżyło wskutek bardzo elastycznej zdolności przystosowywania się do bieżącej sytuacji politycznej tej części świata, na którą potrafiło rozciągnąć swoje panowanie.”

    Znacznie bardziej żydo-chrześcijaństwo burzyło, niszczyło zastany porządek i naginało siłą rzeczywistość do swoich potrzeb. To zniewoleni musieli się przystosować – albo zginąć.

    To tylko kilka przykładów bzdur z tego komentarza – obok tych podanych przez Słowianina.

    Lubię

  6. 2014-04-17 o 3:33 PM

    Słowa „Jestem który jestem” tu dzież „Jesteś który jesteś” występują w wszystkich kulturach o charakterze feudalnym i nierozłącznie należy je utożsamiać z starożytnym systemem edukacji. Kwestia obecna również w Europejskim kulcie Pana jednak odmienna ze względu na nierozłączność z tradycją dwunastu prac Pomijając aspekty religijne to wojna kościoła z tzw. pogaństwem europejskim dotyczyła fundamentalnych kwestii kształtowania hierarchii społecznej. Najbardziej zwalczanym aspektem kultury starożytnej Słowiańszczyzny był szacunek do ludzi wyrażających własne zdanie. Właściwie o to szło przez wszystkie wieki aby bronić a potem przywrócić demokrację Pomimo wielu publikacji na temat religii Słowian zastanawia mnie fakt czemu badacze skupiają się na okresie intensywnej indoktrynacji chrześcijańskiej a tak trudno znaleźć coś o przeklętym przez kościół a wyznawanym przez większość władców Polski – Lelum Ktoś stworzył nawet mydlące oczy zdanie Lelum Lelum i Po Lelum Niejaki Bruckner próbował nawet Lechickiej Bogini nadawać męskie atrybuty Czemu po dziś dzień o czczących Ladę Lawę Lalę Lagę Labę i być może inne Boginie jest tak cicho a o czczących je Lagitach zwanych Lachami zmieniających się raz do roku w wilki które tańcząc wokół płomieni oddawały cześć swojej lśniącej na nocnym niebie Bogini przeczytać można tylko zdawkowo w kronikach rzymskich ? Te Niebiańskie niewiasty wywarły ogromny wpływ na rozwój całego świata i nic o nich nie można przeczytać krótkie opowieści tylko ustnie przekazywane po dziś dzień Owiane tajemnicą ale wciąż obecne Często mylone z sobą lub utożsamiane z jedną Tą która nie jest zadowolona z faktu iż swego męża widuje tylko przez określony czas w roku. Jeśli by rozpisywać się o problemach feudałów na ziemiach Polskich to trzeba zacząć moim zdaniem od stwierdzenia iż katolicyzm był drobnym zjawiskiem które drążyło korytarze do ugruntowania pojęć takich jak król książę ksiądz biskup w świecie ludzi podejmujących wspólnie decyzje i dyskutujących na wiecach a tego z czasem im zabraniano. To w obronie tradycji doszło do obrania Władcą Polski Poganina Kniazia Litwy Jagiełły i wydania bitwy katolickim feudałom pod Grunwaldem To jak rodzi się dynastia Jagielonów jest odpowiedzią na to co dręczyło Piastów

    Lubię

  1. 2012-07-01 o 12:34 PM
  2. 2014-03-20 o 12:20 PM

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: